Pigmejski Jeż Afrykański

ZACHOWANIE

Na podstawie obserwacji własnych i licznych konfrontacji z naszymi jeżami mogę was zapewnić, że zachowanie jeża to jest indywidualna sprawa każdego z nich. Na zasadzie porównania dokonam, krótkiej acz treściwej charakterystyki ogólnego zachowania naszych jeży. Jeżeli zastanawiacie się dlaczego na zasadzie porównania to spieszę donieść, że dlatego, że nasze jeże są od siebie zupełnie różne niemalże jakby należały do innych gatunków. Dodatkowo załączmy też szczegółowy opis zachowań naszych dwóch pierwszych jeży: Lilo i Sticha, a dodatkowo - opis Gambita - jeża z naszego pierwszego miotu - sporządzony przez Izę i Maćka- aktualnych właścicieli z Krakowa:)

Zachęcamy również do zapoznania się z artykułem na naszym blogu: Charakter jeża - czy każdy jeż nadaje się na kolanka?

Oraz obejrzenia krótkiego filmiku na youtube:


Sytuacja Lilo Carmen Easy Ozzy Georgia
Niestety obraz nie został wyświetlony Niestety obraz nie został wyświetlony Niestety obraz nie został wyświetlony Niestety obraz nie został wyświetlony Niestety obraz nie został wyświetlony
Godzina wstawania 18-20 21-22 21-22 18-20 19-20
Reakcja na światło Brak reakcji Zastygnięcie w bezruchu, po dłuższej chwili powrót do własnych zajęć Ucieczka do domku / za kuwetę Brak reakcji Zastygnięcie w bezruchu, po chwili powrót do własnych zajęć
Reakcja na nowe jedzenie Ewentualnie spróbuje Bardzo chętnie je Zje jak nie ma nic innego Niechętnie zje Próbuje i na tym koniec
Reakcja na branie na ręce, jednak po to żeby zejść na podłogę Sama przychodzi na ręce Zwinięcie się w kulkę po chwili rozwinięcie Brak reakcji – nie zwija się w kulkę siedzi na rękach Brak reakcji – nie zwija się w kulkę siedzi na rękach Na kilka sekund zwija się w kulkę potem próbuję się wyrwać żeby pobiegać po podłodze
Reakcja na głaskanie Próbuje się wydostać z rąk żeby biegać po podłodze Zwija się w kulkę Grzecznie się poddaje Grzecznie się poddaje Próbuje się wydostać na podłogę
Zachowanie przy wyciagnięciu Lekkie nastroszenie – chyba, że sama chciała wyjść Nastroszenie i fukanie przez kilka sekund Lekkie nastroszenie Lekkie nastroszenie Nastroszenie i fukanie przez kilka sekund
Wyjęcie z terrarium przed zmrokiem Nastr oszenie, ucieczka w ciemny kąt i spanie po lekkiej przekąsce Nastr oszenie, Ucieczka w ciemny kąt i spanie Nastr oszenie, Ucieczka w ciemny kąt i spanie Nastr oszenie, Ucieczka w ciemny kąt i spanie Nastroszenie, Ucieczka w ciemny kąt i spanie
Reakcja na kąpiel Poddaje się bez problemów Fukanie Próbuje się wydostać z wody Próbuje się wydostać z wody Fukanie
Reakcja na obcinanie pazurków Brak reakcji Stroszenie igieł Zwinięcie z kulkę Zwinięcie w kulkę Zwinięcie igieł / stroszenie

LILO STICH
Niestety obraz nie został wyświetlony Niestety obraz nie został wyświetlony
Wykazuje aktywność wyłącznie wieczorami, nawet jeżeli wstanie w dzień to na widok ludzi zastyga w bezruchu. Kiedy wieczorem wstanie wychodzi do nas kiedy sama uzna to za stosowne. Z upartymi jeżami jest jak z dziećmi.. nic na siłę. Jeżeli wstanie w dzień a nawet rano to pozwoli się wziąć na ręce chwile się pobawi a potem zasypia na rękach. Jest bardzo ufny.
Jeżeli postanowi wyjść z terrarium to uwielbia biegać po pokoju i zaczepiać wchodzących do niego ludzi. Nie zasypia poza swoim domkiem. Jeżeli jest wypuszczany to raczej preferuje zabawę w chowanego i zasypianie w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Chyba, że mu się przygotuje ręcznik to z pewnością tam właśnie można go szukać.
Naprawdę nie lubi kąpieli. Zobojętniała jej ona odkąd na dno miski z wodą układamy ręcznik aczkolwiek wciąż jest na NIE. Zaskakujące pierwsze podobieństwo naszych jeży. Tak Stich też nie lubi kąpieli niemniej zdecydowanie dzielniej je znosi.
Lilo uwielbia biegać w kołowrotku. Stich nigdy nie przekonał się do kołowrotka. Ostatecznie postanowiliśmy mu go usunąć z racji braku oznak użytkowania.
Nawyki żywieniowe to bardzo ważna kwestia kiedy posiadamy dwa jeże. Otóż tutaj również spotkała nas niespodzianka, ponieważ abstrahując od tego, że jeże tak jak piszą w Internecie są wszystko żerne, tylko zapominają dodać, ze pod warunkiem, że jest to mięso lub pochodne mięsa. Tak właśnie jest z naszą Lilo jada wyłącznie mięso i suchą karmę dla kota czasami jak ją głód przyciśnie to skubnie gotowanego jajka… pod warunkiem, że jest posypane kocią karmą. Nawyki żywieniowe Sticha są można by przypuszczać podobne do Lilo ale nie dajcie się zwieść. Stich je tylko ten rodzaj suchej karmy, którego nie jada Lilo. Pocieszający jest fakt, że owa jeże jadają gotowane mięso polane oliwą z oliwek.
Odnośnie gryzienia Lilo ma nieco bardziej zachowawczy stosunek także zanim postanowi, że coś jest na tyle bezpieczne żeby tego spróbować każdy z pewnością zdąży to zauważyć i zająć ją czymś ciekawszym. Jeże nie gryzą? Nie jest to kolejny mit ale na pewno nie jest to też całą prawdą. Jeże nie widzą za dobrze oczami więc większości rzeczy w dzieciństwie szczególnie albo gdy poznają nowe zapachy/osoby próbują. Nie jest to absolutnie gryzienie agresywne ani nie powoduje ran kłutych. Przypomina podszczypywanie szczeniaka i nie pozostawia śladów.
Nawiązując do punktu powyżej pamiętajcie, że jeże wszystko poznają nosem wygląda to bardzo uroczo i nieco zabawnie ale przy budowie terrarium o tym pamiętajcie, jeż wszędzie wciska noc i całą głowę co może narazić go na urazy oczu. Tutaj również nasze jeże się między sobą nie różnią Stich także wszędzie wciska nosek. Przy pierwszym kontakcie z jeżami może to wyglądać jakby jeż zamierzał ugryźć ale zapewniam, że jak tylko pozna wasz zapach to do tego nie dojdzie.
Lilo nawet wcześniej od swojego chłopaka Sticha nauczyła się korzystać z kuwety ale również wyłącznie jeżeli ściółka jest żwirek bentonitowy. Niezłym zabezpieczeniem skóry jeży jest wysypanie na dno kuwety żwirku a na górę peletów ale to jest ściśle powiązanie z rozsypywaniem peletów. Niemniej myślę, że warto. Zachowanie odnośnie posiadania kuwety. Bardzo ważna kwestia niemniej poruszona w dziale warunki hodowli. Tutaj tylko dodam, że jeże rzeczywiście potrafią się tego nauczyć przy założeniu, że ściółką kuwety jest żwirek bentonitowy, który niestety wysusza skórę jeży i wzmaga konieczność kąpieli i smarowania jeży oliwką.
Lilo nie specjalnie nadawałaby się jako zwierzątko dla dziecka ponieważ wymaga więcej cierpliwości i jeżeli postępuje się z nią wbrew jej woli to się złości stroszy kolce i wydaje dźwięki podobne do lokomotywy. Z jednej strony to całkiem zabawne ale dziecko mogłoby być bardzo zawiedzione taką odmową zabawy przez zwierzątko i szybko się do niego zrazić. Także polecamy wybierać hodowle, w których jeże są oswajane od małego(nasze nie były) szczególnie, jeżeli są przeznaczone jako zwierzątko dla dziecka. Na koniec dodam, że relacji z każdym poszczególnym jeżem trzeba się nauczyć i wymaga to mniej jak w przypadku Sticha lub więcej jak w przypadku Lilo cierpliwości. Nie każdy jeż nadaje się dla dzieci. Stich poddaje się zabawą i głaskaniu i dość łagodnie się budzi gdy próbujemy go wyciągnąć. Stich mógłby być niezłym kompanem zabaw dla niejednego dziecka.
Jeż nie wymaga zbyt wiele uwagi chociaż Lilo bardzo lubi jak się zbudzi wyjść poza terrarium i zjeść jakieś ugotowane mięso. Korzystanie w poidełka. Cóż hodowca od, którego kupiliśmy jeże zapewnił nas, ze wszystkie korzystają z poidełka niemniej miał ich za pewne zbyt dużo aby móc to ocenić ponieważ okazało się, ze Stich nie korzysta z poidełka i nie ma nawet takiego zamiaru. Niemniej oba nasze jeże posiadają obecnie miseczkę z wodą i poidło żeby małe jeżyki mogły się nauczyc korzystania z niego ale bez ryzyka odwodnienia.
Lilo potrafi korzystać z poidełka ale w momencie gdy jako alternatywne dostawiliśmy jej obok poidełka miskę z wodą zdecydowanie nie korzysta z poidełka. Poidełko pozostawiliśmy jako opcja dla potomstwa Lilo ale ja namawiam przyszłych właścicieli jeży do podawania wody jeżom w miskach. To naprawdę nie przysparza większych problemów dla zwierzęcia to duże ułatwienie. Bo pamiętajmy, że jeż zdecydowanie nie jest tak zwinny jak chomik czy szczur.
Ostatnim punktem moich rozważań jest kwestia niebywale istotna czyli to co uzmysłowiła mi pewna Pani, która zainteresowała się naszą hodowlą. Sporo o tym myślałam i musze stanowczo odpowiedzieć. Jeż nie przypomina swoim zachowaniem fretki, chomika, szczurka, myszy, królika ani żadnego tym podobnego zwierzątka. Jeż to nie gryzoń więc nie pogryzie nam kabli itp. Jeż jest mądrzejszy od zwierząt typu królik czy szczur. Jeż nie bywa złośliwy ani agresywny jak fretka ani nie wydaje odgłosów jak szynszyla. Jeże to dość inteligentne zwierzęta niemniej porównywanie ich do psa było by sporym nadużyciem. Abstrachując od tego, że gdy pokazaliśmy Lilo, ze kółko potrafi się kręcić, kręcąc nim to do niego przybiegła. Jeż to alternatywny typ zwierzęcia i miejmy to na uwadze decydując się na nie.
Sprzątanie u Lilo jak i u Sticha odbywa się rzadko odkąd nauczyły się korzystać z kuwety. Myślę, że nawet rzadziej niż raz na miesiąc.
Istotną kwestią jest też fakt, że jeże miewają złe dni i wtedy nie są zbyt socjalne. Lilo ma je częściej niż Stich ale jednak u oby to się zdarza. Jeże mają też raz w życiu gorszy okres około 2-3 tygodni (do osiągnięcia 6 miesiecy życia to na pewno się zakończy) gdy przechodzą quilling i gubią wszystkie igły. Wtedy powinniśmy je pozostawić w spokoju. Miejcie pewność, że po quillingu jeże wrócą do normy.
GAMBIT
Jeż Gambit

Ponieważ Gambit już niedługo będzie dorosły, trzeba opisać jego postępy.
Ostatnio złagodniał i wreszcie przestał gubić igły, a robił to praktycznie jeszcze do ostatniego tygodnia. Mimo pozytywnych zmian, wciąż jest humorzastym jeżem o silnej i zaborczej osobowości. Nie uznaje budzenie przed godziną 19, nie wstaje sam dopóki my jesteśmy na nogach i wciąż kocha uciekać z klatki. Jego nową obsesją są swetry. Jeśli Gambita nie ma w klatce, śpi sobie właśnie w szafce z ubraniami. Nie ma sensu jej zamykać, bo jeśli nie może się tam dostać będzie cały czas walił głową w drzwi i fuczał. Jeśli chce się wtedy spać, trzeba jeża wpuścić. Chyba zrobię ma na drutach jego własny wełniany kocyk.

Kolejną atrakcją dorastania są spacery. Gambit okazał się być małym jeżem, swobodnie mieści się w jednej dłoni, kiedy spokojnie stoi. Udało mi się jednak znaleźć dla niego pasującą smycz. Mankamentem jest to, że jest ona różowa, bo z założenia jest to smycz dla królików, rozmiar dziecięcy. Maciek nie może mi darować ubierania dorosłego jeżowego faceta w różowe szelki. Gambit też ich nie kocha, ale zdążył się przyczaić i oczywiście opatentować sposób wyjścia, kiedy ma dość. Kładzie się wtedy na boku i w ten sposób jeździ po podłodze, przypominając kolczastą gąsienicę, aż szelki zejdą. Spacery jednak mu się spodobały. Wieczorną porą, kiedy jest ciepło i oczywiście jeszcze niezbyt długo. Pokochał trawę. Spróbował, spodobała mu się i opienił się na zielono. Dobrze, że nikt nie przechodził, bo jeszcze by nam jeża na wściekliznę zgarnęli. Ale to całkiem dobry sposób na ścierania pazurków i zmęczenie jeża wrażeniami. Spał później wyjątkowo długo.

Oprócz tego udało nam się rozszerzyć jadłospis o herbatniki, arbuza, pomidora, kwiatki wazonowe, pająki zza szafy, krakersy i słodkie drinki na bazie rumu. Zapomniałam że kilka godzin wcześniej rozlałam trochę na rękaw swojego swetra, a kiedy wzięłam Gambita na ręce próbował zjeść cały mankiet. Mały alkoholik. Podejrzewam, że zje wszystko, co tylko jest słodkie. Może to sposób na przekonanie go do nowych rzeczy, posypywanie cukrem?

Inteligencja również rośnie z wiekiem. Najnowszym i na razie szczytowym osiągnięciem jest rozsuwanie zamka plecaka, do którego chce wejść. Suwam w zęby i ciągniemy do tyłu. Nie wiem kiedy się tego nauczył, to nie nasza zasługa. Czekamy na dzień, kiedy zacznie kraść nam poranną gazetę.
A propos gazet. Postanowiłam poeksperymentować z wyściełaniem klatki. Gazety okazały się dobrym pomysłem. Gambit miał tendencję do wpadania do miski i wylewania wody, przez co miał mokre trociny do których już nie chciał podchodzić. Spód wyłożyłam warstwą gazety (tylko takiej jak codzienna, żeby papier nie był kredowany). Sprawdza się. Później wyłożyłam warstwę w całej klatce pod trociny. Gambit pokochał rozkopywanie i rozszarpywanie gazet i robienie z tego Armagedonu legowiska. Ale niech ręka boska broni przestawiania czegokolwiek! Kiedy inaczej ułożyłam miski po wymianie trocin, spędził cała noc na ustawianiu wszystkiego w prawidłowym miejscu. I oczywiście nie dał nam spać.

Iza i Maciek




Kontakt: katarzyna@jezpigmejski.pl , biuro@jezpigmejski.pl
Uwaga! Wszystkie treści znajdujśce się na stronie są chronione prawem autorskim.